Koalicja dla ZwierzątKoalicja dla Zwierząt
   Kto zebrał najwięcej? Ustawa i podpisy - najczęstsze pytania 
Strona głównaDlaczego jest źleKoalicjanciNasze schroniskaPomysłyLinkiKontakt

Zwierzęta bezdomne - dlaczego mimo ustawy jest bardzo źle

Brak jest przepisów i programów sterylizacji zwierząt, więc rodzą się tysiące niepotrzebnych i często porzucanych szczeniaków i kotów. W dodatku rozmnażać na handel zwierzęta i handlować nimi może każdy i wszędzie - hodowla zwierząt domowych jest uznawana za specjalny dział "produkcji rolnej" i w praktyce nie jest rejestrowana ani opodatkowana. Prowadzi to do pojawiania się na rynku ogromnej ilości zwierząt, w tym ras niebezpiecznych oraz do wyrzucania zwierząt niesprzedanych. Ilości bezdomnych zwierząt nikt nie zna, ale są ich co najmniej setki tysięcy.

Wbrew temu, co się potocznie myśli, dla zwierząt bezdomnych trafienie do schroniska jest raczej wyrokiem śmierci niż ocaleniem przed nią. W schroniskach ginie corocznie kilkadziesiąt tysięcy psów i kotów - prawie dwie trzecie trafiających do nich zwierząt. Schroniska dla zwierząt powoływane są na podstawie dwóch zupełnie odmiennych ustaw (ustawa z 1996 roku o " Utrzymaniu czystości i porządku w gminach" i ustawa z 1997 o " Ochronie zwierząt"). Pierwsza mówi, że gminy "organizują ochronę przed bezdomnymi zwierzętami" a druga, że do zadań gminy należy "zapewnienie opieki bezdomnym zwierzętom".

Gminy interesuje tylko to, aby zwierzęta bezdomne zostały złapane i usunięte z ich terenu, a nie ich dalszy los; rozumieją sytuację prawną tak, że mają płacić wyłącznie za złapanie i umieszczenie zwierzęcia w schronisku. Dlatego o wygraniu przetargu na wyłapywanie bezpańskich zwierząt decydują wyłącznie najniższe ceny a nie warunki i dalszy los zwierząt w schroniskach. Schroniska, które nie są zakładami budżetowymi gmin a prowadzone są przez firmy, nastawione są głównie na zysk, który najłatwiej można osiągnąć, przyjmując od gmin jak najwięcej zwierząt i jak najszybciej się ich pozbywając bezpośrednio lub pośrednio (zagęszczenie, głodzenie, brak leczenia). Z kolei zakłady budżetowe zwykle zobowiązane są do przyjmowania wszystkich zwierząt bez względu na swoją pojemność, co ma ten sam, śmiertelny dla zwierząt skutek.

Udokumentowane zostały przypadki masowego uśmiercania zwierząt w schroniskach m.in. w Warszawie, Łodzi, Suwałkach, Białymstoku, Legnicy, Nowej Ligocie, Korabiewicach, Krzyczkach, Celestynowie, Ostrowi Maz. Ukrywaniu tego procederu w wielu innych miejscach służy brak lub fałszowanie dokumentacji dotyczącej zwierząt przyjętych i wydanych ze schroniska. Z powodu braku odpowiednich przepisów Inspekcja Weterynaryjna nie interesuje się, czy zwierzęta w schroniskach mają dobrą opiekę. Praktycznie żadne schronisko w Polsce nie spełnia nawet wymagań weterynaryjnych, ale Inspekcja nigdy nie nałożyła żadnych kar na schroniska nie przestrzegające przepisów.

Zdarzają się wypadki, że weterynarze uśmiercają w schroniskach zwierzęta bez dostatecznego powodu lub fałszują dokumentację, ale nie zdarzył się przypadek odebrania uprawnień zawodowych takiemu weterynarzowi.

W wielu wypadkach organy ścigania umarzają albo odmawiają wszczynania postępowania o znęcanie się nad zwierzętami w schroniskach. Sądy na ogół uniewinniają sprawców masowego uśmiercania zwierząt w schroniskach, bo wobec braku ewidencji i dokumentacji nie sposób udowodnić uśmiercania dla zysku.

Nie ma pieniędzy publicznych na opiekę nad zwierzętami odebranymi osobom znęcającym się nad nimi. Organizacje społeczne mogą takie zwierzęta przyjmować do schronisk, ale nie otrzymują pieniędzy na opiekę nad nimi, więc interweniują tylko w niektórych, drastycznych przypadkach. Nie ma pieniędzy na ewakuację całych schronisk-umieralni (Nowa Ligota, Krzyczki, Dąbrówka, Orzechowce).

więcej >>>

Materiały do pobrania:
  1. pełny tekst ustawy
  2. najważniejsze elementy
    ustawy
  3. plakaty akcji

baner
Koalicja dla Zwierząt          koalicja@koalicja.org.pl
generated by StatCounter